środa, 19 listopada 2014

113.

Hej!

Każdy czasem potrzebuje zmian. U mnie te zmiany następują zazwyczaj stopniowo, nie potrafię powiedzieć "zrobię to teraz" i działać. Muszę się długo zastanawiać zanim coś zrobię. Tak samo było z włosami, już od dawna korciło mnie znaczne ich skrócenie jednak nie potrafiłam zrobić tego na raz. Najpierw w czerwcu podcięłam trochę, teraz w listopadzie znowu trochę i uzyskałam taką długość o jaką mi chodziło mniej więcej w lutym tego roku :D Chciałabym być bardziej spontaniczna jednak nie potrafię, co gorsza strasznie denerwuje mnie spontaniczność wokół mnie. Ja muszę mieć wszystko zaplanowane, umówione a jak nie to się denerwuje. Mój plan: być bardziej spontaniczną osobą.
Zestaw jak przystało na mojego bloga to oczywiście zwyklak :)













Koszula: Zara
Spodnie: Stradivarius

niedziela, 16 listopada 2014

112.

Hej!

Dzisiaj mam dla was recenzje pomadek nawilżających/ochronnych/serum/balsamów do ust czy jak je jeszcze tam producent nazywa. Jako, że jestem posiadaczką naprawdę szybko przesuszających się ust długo szukałam odpowiedniej pomadki, która odpowiednio je nawilży i pomadki kolorowej, która nie będzie wysuszać. Dzisiaj podpowiem, które moim zdaniem zasługują na uwagę a które kompletnie się nie sprawdziły.


1. Nivea Hydro Care - balsamy, żele pod prysznic firmy Nivea bardzo lubię ale pomadki ochronne to jak dla mnie coś strasznego. Moich ust w ogóle nie nawilżają. Nivea Lip Butter lubię jedynie za ładny zapach ale to koniec zalet.

2. Neutrogena - strasznie twarda, ciężko się ją nakłada, nawilżenie jest minimalne.

3. Tisane - kolejna twarda pomadka, na dodatek ma odpychający zapach.

4. Regenerum - trochę lepsza od swoich poprzedniczek. Lepiej nawilża, chociaż nie jest to jeszcze takie nawilżenie o jakie mi chodziło ale przynajmniej działa. Opakowanie bardzo słabe.

5. Carmex - najlepsza z najlepszych, jedyna która naprawdę mocno nawilża moje usta, usuwa brzydkie, twarde skórki a usta wyglądają na bardzo zadbane. Dla tej pomadki zdecydowanie 6+!


1. Miss sporty (kolor 053) - pomadka z niskiej półki cenowej, mocno wysusza, ma strasznie słodki nieprzyjemny zapach. To co mnie zaskoczyło przy tej cenie to to, że bardzo długo utrzymuje się na ustach.

2. Rimmel (kolor 05) - jest to zdecydowanie mój ulubiony kolor, nie znalazłam już takiego w innej firmie. Trochę wysusza, jednak nie aż w takim stopniu jak ta z miss sporty.

3. Bell (kolor 033) - nie lubię zapachu kosmetyków Bell i ta pomadka też nie przypadła mi specjalnie do gustu pod tym względem. Nie wysusza, jednak krótko utrzymuje się na ustach.

4. Inglot (kolor 39) - cienie do oczu marki Inglot są bezkonkurencyjne, pomadkę też lubię jednak jest w moim zbiorze taka, która ją przebiła. Uwaga, lakiery do paznokci z Inglota są beznadziejne :P

5. MaxFactor (kolor 755) - jak na moją kieszeń bardzo droga, mam ją dzięki promocji w Rossmanie 1+1. Dla mnie bezkonkurencyjna! :)



niedziela, 9 listopada 2014

111.

Hej!

Czas tak szybko mi ucieka, widzę tylko jak mijają kolejne niedziele. Najgorsze w tym jest to, że każdy dzień wygląda tak samo... Krótko mówiąc wpadłam w rutynę. Jesień mi nie pomaga, moim zdaniem to najbrzydsza, najgorsza pora roku. Na słowo "listopad" dostaję natychmiastowej gorączki. Mam nadzieję, że zanim się obejrzę będzie wiosna. Jedyne co w niewielkim stopniu umila mi tę porę roku są botki. Uwielbiam ten rodzaj butów, szczególnie na korku, koturnie. Przeważnie wybierałam kolor czarny bo jest najbardziej uniwersalny, jednak tym razem postawiłam na karmel. Jestem bardzo zadowolona z wyboru, biorąc pod uwagę, że duża część mojej garderoby jest w kolorze czarnym i białym to i tak ten kolor mi do wszystkiego pasuje. Moje botki są ze sklepu Pantofelek24 i jest to dokładnie ten model KLIK. Muszę przyznać, że są bardzo wygodne i dobrze wykonane.
Bałagan na mojej głowie jest związany z tym, że wychodziłam z domu z burzą loków na głowie, które w zetknięciu z wilgotnym powietrzem uległy natychmiastowemu rozprostowaniu i wyglądałam po prostu jakbym się nie uczesała. Moje włosy są tak bardzo niepodatne na jakiekolwiek układanie, że ręce opadają. Ta sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, że czas odwiedzić fryzjera i odświeżyć fryzurę. Zobaczymy co z tego wyjdzie :)











Koszula: Preska
Spodnie: No name
Botki: Pantofelek24
Torebka: C&A

poniedziałek, 3 listopada 2014

110.

Hej!

Bazą dzisiejszego zestawu jest luźna koszula w kratę, sprawdza się zawsze wtedy, kiedy nie mamy czasu/pomysłu/ochoty na tworzenie ciekawych zestawów. Ja postawiłam na prosty i wygodny zestaw, do którego dobrałam jedynie delikatną biżuterię i zegarek na bransolecie. Właśnie takie dodatki odpowiadają mi najbardziej, skromny i delikatny łańcuszek jest tak uniwersalny, że pasuje zarówno do zwykłych zestawów jak i na większe wyjścia.









Koszula: Cropp
Spodnie: No name
Łańcuszek: E-sentiell
Buty: Supermoda24