poniedziałek, 10 lutego 2014

69.

Hej!

Poprzedni miesiąc nauczył mnie jednego - zawsze precyzyjnie formułuj swoje oczekiwania. Na początku stycznia kiedy w telewizji informowano o fali mrozów co chwila powtarzałam, że wolne dni spędzę w domu i nawet nosa przez okno nie wystawię i sprawdziło się, siedzę w domu... Dopadł mnie wirus varicella zoster, niezbyt przyjemny i estetyczny (tym bardziej na twarzy). Szkoda tylko, że te minusowe temperatury, które zapowiadali w rzeczywistości są pogodnymi, ciepłymi dniami. Całe szczęście moja kwarantanna się kończy i wracam do żywych :)





Sukienka: FrontRowShop
Rajstopy: Gatta
Buty: No name

I jeszcze mały bonus za moją długą nieobecność na blogu ;)



13 komentarzy:

  1. Fajnie ale przydałby się jakiś naszyjnik dla ożywienia całości ;-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Przede wszystkim bardzo piękne zdjęcia :)
    Z przyjemnością obserwuję

    Może masz ochotę zobaczyć i ewentualnie zaobserwować mój blog?
    www.madameblossom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna sukienka, choć brakuje mi jakiejś biżuterii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sukienka jest śliczna :) wracaj do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna luźna sukienka ;) Kuruj się :*

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny blog!:)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie:)
    http://cheersmyheels.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. rajstopy są nieziemskie... czy to aktualna kolekcja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest to aktualna kolekcja :) Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Czarujesz uśmiechem kochana, stylizacja również przykuwa wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie wyglądasz :)

    Zapraszam do siebie http://monika-kozlowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczna jest ta sukienka, chętnie widziałabym ją w swojej szafie :)

    OdpowiedzUsuń