piątek, 14 grudnia 2012

23.

Hej!

Ale nas zasypało! Przyznaję, zima ma swoje uroki, zasypane drzewa wyglądają przepięknie ale ta temperatura... :( W tę mroźną porę odzież wierzchnia traci dla mnie na znaczeniu, ważne żeby było ciepło, nic więcej mnie nie interesuje. W związku z tym zastanawiałam się jak robić zdjęcia kiedy nie mogę się zdobyć na odpięcie chociaż jednego guzika płaszcza i wymyśliłam! Eureka :) Mam nadzieję, że już w następnym tygodniu będziecie mogli zobaczyć efekty mojego planu i mam nadzieję, że to będą dobre efekty.

Jak pewnie zauważyliście - obcięłam grzywkę na prosto :) Co prawda wytrzymałam 2 dni i wróciła na swoje dawne miejsce ale przynajmniej spróbowałam - wielka zmiana to nie była.







Płaszczyk: No name
Spodnie: Bershka
Kozaki: Renee
Rękawiczki: H&M
Czepka i szal: No name

12 komentarzy:

  1. Świetnie, najważniejsze, że ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne rękawiczki! <3

    Zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny płaszczyk, komin i cała reszta :*. Muszę przyznać, że w tych kolorach Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tu biało , pelno śniegu u mnie już tylko szara maź ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. ach te śnieżne zestawy! soczyście niebieskie spodnie świetnie ożywiają całość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo podoba mi się Twój komplet - szalik, czapka, rękawiczki, a zdjęcia w śniegu wyszły uroczo!:)

    Chciałam zachęcić Cię do wzięcia udziału w konkursie na moim blogu - do wygrania jest kopertówka Mako bags ze skóry naturalnej.

    Pozdrawiam,
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń